Rozumienie żargonu prawniczego

A jednak w sercu prawa znalazłem miłość

Zdjęcie projektu RDNE Stock z Pexels

Młotek opadł, kurz opadł, a ja stałem na zewnątrz sali sądowej, otrząsając się z żargonowej wymiany zdań, która właśnie miała miejsce w środku. Zwroty takie jak “quid pro quo” oraz “habeas corpus” szamotały się w mojej głowie jak kulki, ale wraz z dezorientującym hałasem pojawiła się nieoczekiwana emocja: miłość.

Być może zastanawiają się Państwo, jak można znaleźć miłość w gąszczu “języka prawniczego”?

Żargon prawniczy, choć gęsty, jest pięknie precyzyjny. Termin “res ipsa loquitur” może brzmieć obco, ale oznacza po prostu “rzecz mówi sama za siebie”. To była sztuka dla kogoś takiego jak ja, pisarza i entuzjasty języka. Pokochałem finezję, subtelności i historię zawartą w każdym terminie.

An artykuł by Your Dictionary pięknie podkreśla poetycką istotę łaciny prawniczej, dając osobom niebędącym prawnikami wgląd w romantyzm języka sali sądowej.

Z całym wachlarzem żargonu, prawo dąży do jednego celu: sprawiedliwości. Było to namacalne, gdy relacjonowałem dramat sądowy z udziałem korporacyjnego giganta i właściciela małej firmy. “Czyny niedozwolone” i “zobowiązania” były prostą walką Dawida z Goliatem.

Przypomniało mi to moje zmagania jako młodego pisarza, próbującego zaistnieć w morzu uznanych autorów. Tak jak wierzę w fair play w literaturze, tak tutaj system dążył do tego samego w szerszej perspektywie.

Za każdym “amicus curiae” lub “ex parte” kryje się jakaś historia. To właśnie te historie dodają mięsa do szkieletowej struktury języka prawniczego. Kiedy relacjonowałem sprawę o opiekę nad dzieckiem, termin “in loco parentis” (w zastępstwie rodzica) nabrał głębszego znaczenia, gdy zobaczyłem babcię walczącą o swojego wnuka, ucieleśniającą istotę tego terminu.

Przypomniałem sobie moją babcię, która nie była prawnym opiekunem, ale była w każdym calu rodzicem w swojej miłości i przewodnictwie. Połączyłem się z osobistymi historiami poprzez terminologię prawną, czyniąc je intymnymi i uniwersalnymi.

Rozszyfrowanie terminologii prawnej nie było łatwym zadaniem. Było to wyzwanie, jak tworzenie atrakcyjnego tekstu lub układanie puzzli. Początkowa frustracja ustąpiła miejsca ciekawości, a każda wizyta na sali sądowej stawała się lekcją.